Dzisiaj nic ciekawego się nie wydarzyło. Jak co dzień wstałam do szkoły, wyszykowałam się i pojechałam do szkoły. Lekcje były jak zawsze nudne. Na przyrodzie zdąrzyłam zamalować całą stronę(takie tam rysowanie krateczek w brudnopisie). Moja kumpela Wera (o rym mi wyszedł) nie miała co robić i 30 kartek( jakby to powiedzieć?) nooo... yyyy... tak złożyła je do środka i taki fajny wachlarz wyszedł. Po lekcjach poszłam na dodatkowe zajęcia z anglika (nudny jak co każdy poniedziałek). Później poszłam do mamy do jaj pracy i siedziałam tam do 17:30. Pojechałam do domu, zrobiłam lekcje, trochę się uczyłam do sprawdzianu szóstoklasistów. No i teraz siedzę na blogu. Chyba to z grubsza tyle. Aa może pojadę z mamą na zakupy w piątek. Niemogę się doczekać. Widziałam takie ekstra spodnie i do nich super bluzkę(ciągle myślę o tym ubiorze)
No to na dzis to chyba tyle. Na dole wstawię wam kilka moich fotek. <3 XD
Alice♥


super Aluśnie *-*
OdpowiedzUsuńTeż muszę uczyć się do sprawdzianu szóstoklasisty. -,-...
OdpowiedzUsuńJa kocham angielski ;) <3
Zapraszam ; http://the-szlachta.blogspot.com